ROZMOWY Z MOIM PSEM CZ.III

  • Jesteś? – zdziwił się Pies wchodząc do kuchni.
  • Oczywiście.
  • O tej porze w domu? – pokiwał głową z niedowierzaniem.
  • A co ty myślisz, że ja żyję tylko po to, żeby zarabiać na twoją karmę?

Spojrzał tęskno w stronę miski. Była pusta już od dwóch godzin.

  • A po co innego? – spytał poważnie.
  • Słucham? – obruszyłam się.
  • No po co innego żyjesz? Gdyby skreślić zapewnianie karmy dla mnie i reszty stada?
  • A co to za pytania? – wrzasnęłam – Co ja ci teraz o dziewiątej rano mam uzasadniać sens mojej egzystencji wykraczający poza zaspakajanie bieżących potrzeb stada?
  • A… czyli też nie wiesz… – westchnął – To zastanów się w międzyczasie. Tylko bez nerwów i rwania włosów z głowy jak ostatnio, bo potem znowu będzie, że o psa cały dom w sierści.